Chińscy hakerzy atakują amerykańskie firmy technologiczne i kancelarie prawne
Kradzież danych w świetle wojny handlowej USA-Chiny

Cyberprzestępcy powiązani z Chinami włamali się do amerykańskich firm technologicznych, kancelarii prawnych i dostawców usług chmurowych – ujawnili eksperci Mandiant (Google). Kampania miała na celu zdobycie strategicznych informacji mogących wspierać Pekin w konflikcie handlowym z USA.
Według ekspertów intruzi kradli oprogramowanie, wykorzystywali je do odkrywania nowych luk i przez wiele miesięcy działali niezauważeni w sieciach. Mandiant porównuje incydent do głośnego ataku SolarWinds z 2020 r.
FBI prowadzi dochodzenie, ostrzegając, że wiele organizacji wciąż może być zainfekowanych i nie mieć o tym pojęcia. Amerykańskie służby od lat wskazują, że chińscy cyberoperacyjni liczebnie przewyższają agentów FBI w stosunku co najmniej 50:1.
Cyberataki w cieniu sporu handlowego
Wojna handlowa USA–Chiny to nie tylko taryfy i cła – obejmuje też cyberespionaż, kradzież technologii i wyścig o supremację technologiczną. Atak pokazuje, że kancelarie prawne i sektor technologiczny stają się kluczowymi celami szpiegostwa, ze względu na ich znaczenie w handlu i bezpieczeństwie narodowym.




